To tu, To tam: EGIPT; W kraju faraonów cz.I

poniedziałek, 11 maja 2015

EGIPT; W kraju faraonów cz.I

Czas kolejnego urlopu minął. Pora zabrać się do pracy i postarać się jak najsolidniej opisać wycieczkę po Egipcie!

Wycieczka składała się z 3 części: 

-5 nocy spędzonych na Nilu
-3  noce w stolicy
- i wypoczynku w Hurghadzie


Wylot 23 kwietnia z 15-minutowym opóźnieniem z Katowic do Hurghady czarterowymi liniami (znanymi mi już z lotu do Maroka) Enter Air. Linie jak linie czarterowe, miejsca w sam raz dla mnie (przy moich 174 cm). Całą podróż towarzyszyło nam bezchmurne niebo, dzięki czemu mogłem podziwiać z wysokości kilkunastu tysięcy metrów Italię i wyspy na Morzu Śródziemnym oraz Egipską pustynię... i wreszcie znany mi już z poprzednich wypraw widok na Hurghadę z lotu ptaka. I tak burzą piaskową przywitała nas egipska ziemia. 

Egipt- Hurghada
Burza piaskowa i dość niska temperatura jak na Egipt o tej porze roku..... sprawiły, że szoku termicznego w porównaniu z dość ciepłymi Katowicami nie doświadczyłem, wieczorem nawet było mi chłodno- choć do grona zmarzluchów zdecydowanie nie należę!

Pierwszy dzień minął na lenistwie i.... jedzeniu :D
Kolejny rozpocząłem dość wcześnie, gdyż po śniadaniu w planie miałem samotny, długi spacer po Hurghadzie. Pierwszy hotel dość słaby hotelik miejski w starym centrum miasta: Daharze. (http://www.holidaycheck.pl/hi/eacfbde4-4ee3-38e0-92c3-e466250e4937). Jak dla mnie wystarczający.. ale ja w kwestii noclegów nie jestem specjalnie wymagający. 
Widoczek z hotelu też niezachwycający, ale można obserwować życie na ulicy. 




No, więc ruszyłem. Tego dnia odwiedziłem meczet i kościół koptyjski w Daharze, pobłądziłem sobie po bocznych ulicach starego miasta i ruszyłem na piwko, w drugim hotelu tej sieci, do którego miałem wstęp.... by patrząc na Morze Czerwone odetchnąć po długim spacerze. 












Hurghada nie jest pięknym miastem, zdecydowanie nie zachwyca... jednak do tematu tego miasta wrócę pod koniec relacji! 

Kolejny dzień, witamy dość wcześnie, zabieramy zapas jedzonka na długą drogę- tego dnia jedziemy aż do Asuanu na południu Egiptu- to jedyny długi przejazd na naszej trasie. Dwie godziny po południu docieramy do Asuanu i zaczynamy poznawanie Egiptu od wybudowanej z pomocą ZSRR Wysokiej Tamy Asuańskiej, która raz na zawsze zakończyła problem Egiptu z brakiem wody. Choć wybudowanie tamy groziło zatopieniem wielu zabytków, było to konieczne, by zapewnić mieszkańcom Egiptu dostęp do wody i taniej energii. Na szczęście dzięki intensywnym działaniom rządowych i pozarządowych organizacji, zabytki udało się ocalić. Liczne zespoły opracowały i zrealizowały projekty przenosin zabytków. Najważniejszymi przeniesionymi zabytkami były: Świątynia Bogini Izydy na wyspie File, Wielka Świątynia Ramzesa II i Świątynia Nefertari w Abu Simbel. Dzięki zmianie położenia, zabytki te możemy podziwiać do dziś i miejmy nadzieję, że kolejne pokolenia także będą mogły podziwiać te jedne z najstarszych zabytków świata. Skutkiem wybudowania tamy było również powstanie największego sztucznego jeziora na świecie- Jezioro Nasera rozciąga się od Asuanu aż do Sudanu, jego długość to 510 kilometrów i jest  równa trasie z Katowic do Gdańska, głębokość miejscami dochodzi do 180m.

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan
W niedużej odległości od tamy przesiadamy się do łodzi motorowych i płyniemy do wspomnianej wcześniej Świątyni Izydy. To nasze pierwsze spotkanie z egipskimi zabytkami. 

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan

Choć świątynia dziś nie znajduje się już na wyspie File (która została zatopiona przez wody jeziora Nasera), wciąż zachwyca i pozwala przenieść się na kilka chwil w bardzo odległą przeszłość.

Na zakończenie dzisiejszego wpisu jeszcze kilka zdjęć z tego dnia wycieczki.

Egipt

Egipt

Egipt

Egipt

Egipt- Asuan

Egipt- Asuan
 I na koniec zachód słońca nad stanowiskiem archeologicznym w Asuanie. 

Egipt- Asuan
cdn. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz